SLIDER

zabiegi kosmetyczne
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabiegi kosmetyczne. Pokaż wszystkie posty

Czy warto iść do trychologa?

piątek, 19 czerwca 2015


Ostatnio mówiłam wielu osobom, że mam problem z baaaardzo nadmiernym wypadaniem włosów (nawet moja fryzjerka była tym zaniepokojona). Mówiłam więc, że udałam się do trychologa - "To ten lekarz od włosów?" No ogólnie można tak powiedzieć. Trycholog zajmuje się wszystkim, co związane zarówno ze skórą głowy, jak i włosami. Kiedy warto iść do "lekarza od włosów" i czy w ogóle warto? 

Na zły humor!

poniedziałek, 21 maja 2012

W związku z nieciekawą sytuacją związaną z  uczelnią, niestety dzisiejszy dzień bardzo udany nie będzie:( I choć nie mam czasu na jakieś super poprawiacze humoru postanowiłam napisać Wam o tym, jak poprzez zabiegi kosmetyczne poprawiam sobie nastrój. I jestem mega ciekawa jak Wy to robicie:) Napiszcie w komentarzu Wasze sposoby, chętnie je wypróbuję!

Oczywiście, jak prawdziwa lakieromaniaczka - malowanie paznokci. Przeważnie na różowo, albo w jakiś fajny wzorek. Ostatnio puścił mi nerwy i Mama przyłapała mnie na płaczu. Wiecie co powiedziała?:) Pomaluj sobie paznokcie, ulży Ci:)


Peeling kawowy - moje najnowsze odkrycie(!!!), które zasługuje na osobny wpis!

Maseczki - wszelkiego rodzaju, obojętnie na co, byle efekt widoczny od razu! Wczoraj razem z Mamą i Magdą urządziłyśmy sobie SPA. Nałożyłyśmy łącznie cztery(!!!) maseczki i czułyśmy się o niebo lepiej!

Z niekosmetycznych rzeczy na poprawę humoru lubię świeczki truskawkowe i odcinek Plotkary albo Glee;)

Jakie są Wasze sposoby?

Monika
Mikrodermabrazja diamentowa

Mikrodermabrazja diamentowa

niedziela, 29 kwietnia 2012

Strasznie skomplikowane słowo, sam zabieg - banalny. Kiedyś był to zabieg dość luksusowy i drogi, ale teraz? Dzięki wszystkim grouponom itp. każdy może sobie na niego pozwolić. Jak narazie miałam dwa zabiegi. Ale co to jest ta magiczna mikrodermabrazja diamentowa? Jest to zabieg kosmetyczny, dzięki któremu złuszcza się kilka warstw naskórka, zabieg typowo mechaniczny, który przeprowadza się za pomocą urządzenia zakończonego diamentowymi głowicami. Jest podobno zalecana dla osób o delikatnej i wrażliwej skórze oraz dla osób z problemami skórnymi (trądzik, cellulit, blizny potrądzikowe itp.).
Kosmetyczka przesuwała po mojej skórze metalową końcówką, która zasysała zrogowaciały naskórek. Moja skóra jest wrażliwa, więc po zabiegu była strasznie zaczerwieniona i potrzebowała dodatkowej pielęgnacji. Nie dziwię się jednak mojej skórze, skoro była bombardowana diamentowymi głowicami ściernymi. Jednak po kilku dniach skóra stała się gładsza, a blizny po trądziku trochę płytsze, ale szału nie było. niestety dwie wizyty nie dają zdumiewającego efektu, ale  też skóra trochę jednak odzywa. Po całym zabiegu kosmetyczka poleciła, żebym kupiła dwa preparaty:
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=24353
Skóra po mikrodermabrazji jest szczególnie wrażliwa na promienie słoneczne, więc warto zaopatrzyć się w filtr SPF 50. Moja skóra jest niestety bardzo problematyczna, bo jak powiedziała mi kosmetyczka "Pani skóra jest wrażliwa z tendencją do trądzika i wydzielania nadmiaru sebum i jest przesuszona, a do tego jest naczynkowa". Przepisała mi maść, która ma rozwiązać cześć problemów:
http://www.e-zikoapteka.pl/product_photos/vitella-ictamo-krem-30g-ularge.jpg
Jak narazie moją uwagę przykuł jej okropny, benzynowy zapach. Ale na forach wiele dziewczyn wypowiada się o niej bardzo dobrze. Efekty widać jednak dopiero po miesiącu. Zobaczymy jak to będzie... Jestem dobrej myśli. Miałyście już może do czynienia z którymś z preparatów lub samą mikrodermabrazją diamentową? Jakie macie odczucia? Koniecznie napiszcie!
Pozdrawiam
Magda



Manicure japoński

czwartek, 1 grudnia 2011

Dzięki usługom takim jak groupon, mydeal czy gruper można poszaleć w świecie kosmetycznym. W Warszawie manicure najtańszy jaki znalazłam "bez kuponów" to koszt 40 zł. Ale udało mi się kupić kupon na manicure japoński. I póki nie doszłam do salonu to nie wiedziałam na czym ten zabieg polega. Wiem, że dla wielu osób to jeszcze tajemnica, ale już tłumaczę.

Manicurzystka wykonała zabieg z użyciem P.Shine.


Japoński manicure wykonuje się w kilku krokach:
1.kąpiel zmiękczająca z witaminami i aminokwasami, które działają odmładzająco-odżywczo na paznokcie. Następnie pilnikiem manicurzystka skraca paznokcie i patyczkiem odsuwa się skórki.
2. Papierowym pilnikiem z zestawu P. Shine manicurzystka matowi paznokcie - dzięki temu użyte preparaty będą mogły głębiej wniknąć. Do oczyszczenia paznokci z pyłu manicurzystka używa pędzelka.
3. Kolejnym krokiem jest wcieranie w paznokcie specjalnej pasty, zieloną polerką, która poprawia ukrwienie.
4. Po paście manicurzystka nanosi i wciera puder różową polerką. Dzięki temu paznokcie będą delikatnie różowe i z połyskiem. Puder dodatkowo chroni przed zbyt szybkim spłukaniem składników odżywczych.
5. Ostatnim krokiem jest nacieranie oliwką skóry wokół paznokci oraz masaż dłoni kremem.

Powiem, że efekty widoczne są od razu. Paznokcie błyszczą się jak świeżo po malowaniu lakierem bezbarwny. Manicurzystka powiedziała, że połysk utrzymuje się do 2 tygodni, ale po tym czasie dobrze jest powtórzyć zabieg.
Co ciekawe i najważniejsze - przez około tydzień nie można malować paznokci lakierem, ponieważ lakier nie będzie się trzymał.
Zabieg w salonie kosmetycznym kosztuje około 80 zł. Ja się załapałam na 27 zł:). A poniżej efekt:)
Pozdrawiam
Magda
© Racja pielęgnacja • Theme by Maira G.