Witajcie w 2014! :) Dziś wszystkie wypoczywamy, po mnie lub bardziej intensywnej nocy. Wszystko fajnie, pięknie, przeraża mnie tylko jutrzejsza pobudka o 5.00 :) Ale nie o tym miała być mowa. Nowy Rok przynosi ze sobą masę refleksji, wiele z nas układa sobie listę noworocznych postanowień. Powiem Wam, że lubię to robić. Chociaż w trakcie roku zazwyczaj mam kilka "nowych początków", to większość postanowień udaje mi się spełnić. Oczywiście jak co roku, moja lista jest baaaardzo długa. Jednak zdradzę Wam tylko te blogowo - kosmetyczne.
1. Raz, a porządnie, czyli przestanę wybierać zawsze najtańsze produkty. Będę kupować rzadziej, ale z większą rozwagą. Nie na chybił - trafił, przed zakupem zapoznam się z recenzjami, by ryzyko wyrzucenia pieniędzy w błoto zredukować do minimum.
2. Porządne oczyszczanie twarzy - zdarza mi się zmyć makijaż płynem micelarnym i pójść spać. Moja tłusta cera potrzebuje znacznie więcej. Micel, żel, tonik, krem, maść punktowa. I ani jednej pozycji mniej.
3. Paznokcie i skórki - wzmocnić i nawilżyć.
4. Częściej malować oczy - w tej kwestii należę do leniuchów. Kolekcja cieni rośnie, niedługo przestanie się mieścić w szafce pełniącej rolę toaletki. Boję się, że to wszystko mi się zmarnuje, a z drugiej strony - nie potrafię się z niczym rozstać.
5. Peeling i balsam dla całego ciała - skupiam się na pielęgnacji pojedynczych miejsc na moim ciele, a zapominam o nim jako o całości. Liczę też, że pomoże mi to uszczuplić nieco znaczne zasoby balsamów:)
6. Więcej recenzji - od wakacji z braku czasu, jak pewnie zauważyłyście - wrzucałam "zapchajdziury", ulubieńców, zużycia, inspiracje, zakupy i na tym się właściwie kończyło. W związku z postanowieniem nr 1, mam nadzieję to zmienić.
7. Spróbować swoich sił w makijażu. Może nareszcie zmobilizuje mnie to do pokazania Wam makijaży mojego autorstwa.
Uff, to by było na tyle:)
Jak rozpoczęłyście nowy rok? Mnie udało się nareszcie znaleźć czas na przeczytanie książki, z czego bardzo się cieszę:) Lubicie noworoczne postanowienia? Czy Waszym zdaniem po kilku dniach i tak wszyscy wrócimy do tego, co było wcześniej?
Pozdrawiam Was,
Monika