SLIDER

porady
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty

Kolagen - czy rzeczywiście jest taki ważny?

niedziela, 25 czerwca 2017

Kolagen, kolagen i wciąż kolagen. Trąbią o nim wszędzie. Ale czy naprawdę jest taki ważny? A co z kolagenem w kremach? Czy działa? Zapraszam ciut niżej:):)



Ale mało osób wie, że kolagen w tanich kremach itp. często przedstawiany na pięknych i kolorowych reklamach, jest najprostszą formą kolagenu (nie poddawany żadnym modyfikacjom) ma trudność z przeniknięciem przez naskórek (dokładniej warstwę rogową naskórka).

Po 25. roku życia organizm zmniejsza produkcję kolagenu. 
Ale wiesz, co jest najgorsze - tak skupiamy się na tym, aby wklepywać wiele kremów i balsamów. I dobrze! Ale zapominamy, że kolagen to nie tylko kolagen w kremach do twarzy, który ma zapobiegać pierwszym zmarszczkom lub niwelować te już widoczne. Bo kolagen potrzebny jest w wielu miejscach naszego ciała. Dlaczego? Zerknij na infografikę! O wielu z tych rzeczach dowiedziałam się dopiero, gdy zaczęłam intensywnie ćwiczyć, a podczas odchudzania tego kolagenu mi zabrakło. I nie skończyło się dobrze... Ale o tym może kiedy indziej.



Ale jest prostszy sposób i bardziej skuteczny w suplementacji kolagenu - spożywanie go doustnie. Ale nie mówię tu o kolejnej partii suplementów. Chcę przedstawić ciekawe przepisy, które spowodują, że suplementacja będzie łatwiejsza. Bardzo dobrym źródłem kolagenu są: żelatyna oraz kolagen w formie hydrolizowanej.

Kolagen i żelatyna - jaka jest różnica?


Kolagen ma żelową formę, jest bezbarwny i bezwonny. Podobnie jak wszystkie białka, kolagen składa się z aminokwasów. Głównymi aminokwasami są glicyna i prolina. W sklepach jest sprzedawany głównie w postaci hydrolizatu, co oznacza, że kolagen został podgrzany do wysokiej temperatury i poddawany działaniu enzymów. Wiązania między jego aminokwasami zostały zniszczone, jednak wartościowe dla nas aminokwasy pozostały nietknięte. Hydrolizat kolagenu nie będzie żelował jak żelatyna, może rozpuścić się w zimnych i gorących płynach. Ponieważ te wiązania między aminokwasami zostały rozłożone, postać hydrolizatu jest wchłaniana przez organizm szybciej, nawet dla osób, które przeżywają problemy trawienne.

Żelatynę wytwarza się z kości, tkanek łącznych, skóry i ścięgien zwierząt. Otrzymane w ten sposób białko (kolagen) suszy się. Kiedy kolagen zostanie zmieszany z wodą, znowu odwraca się do formy żelowej.
Minusem jest, że często chemicznie przetwarzane opakowania żelatyny, które zwykle znajdziesz w Twoim supermarkecie, nie zapewnią Ci takich samych korzyści zdrowotnych jak żelatyna otrzymana domowym sposobem w kuchennym garnku z kości.

Zarówno kolagen w formie hydrolizatu, jak i żelatyna są świetnym źródłem kolagenu. Różnica jest tylko w tym, że kolagen przez zerwanie wiązań rozpuszcza się w wodzie i można spokojnie dodać go do kawy, natomiast żelatyna żeluje - chyba, że lubisz kawę w postaci galaretki:)

Pamiętaj: kolagen rozpuszcza się w wodzie, a żelatyna w nim żeluje. 
Kolagen stosuję do gotowania, ponieważ mam już trochę za dużo suplementów do brania;) W tej chwili stosuję Premium Collagen 5000



Premium Collagen 5000 to kolagen morski pozyskiwany z ryb, który jest najbardziej zbliżony swoją budową do kolagenu w organizmie człowieka. Cząsteczka kolagenu morskiego jest mniejsza, dzięki temu jego wchłanialność jest najwyższa spośród różnych typów kolagenów, takich jak kolagen wołowy czy kolagen drobiowy. Dodatkowo zawiera kwas askorbinowy, który wspomaga produkcję naszego naturalnego kolagenu. Kolagen jest w formie proszkowej, więc bardzo łatwo wykorzystacie go np. podczas gotowania. 

Jak spożywać kolagen, by był pyszny?


Kolagen możecie stosować jako dodatek wszędzie. Poniżej przedstawię Wam kilka przepisów, które może zainspirują Was do dodania kolagenu do kuchni. A teraz coś smacznego!



















Ten proszkowy kolagen możecie kupić tutaj. Napisz, czy w ogóle stosujesz tego typu suplementy czy może tylko stawiacie na kremy:) A może stosujesz inne suplementy, którym warto się przyjrzeć?:) Ja wierzę w suplementy i ze względu na czasy, w których żyjemy warto im się przyjrzeć. Widzę różnicę odkąd regularnie stosuję nie tylko kolagen, ale też inne suplementy - siarkę, selen, witaminę C z bioflawonoidami itp. Jest tego naprawdę wiele, ale ja widzę zmiany w moim ciele, na skórze. Moim zdaniem powinnaś dać im szansę:) 

Buziaki gorące!
Magda




Akcję szczotkowanie ciała czas zacząć!

niedziela, 2 kwietnia 2017

Wiele trendów pojawiających się w blogosferze wydaje się dość nietypowych (maski z żelatyny i węgla aktywnego, 10 kroków pielęgnacji cery, olejowanie twarzy) to zgadzamy się chyba w większości, że one działają. Podobnie jest ze szczotkowaniem ciała, dlatego dzięki blogowi Juicy Beige (który uwielbiam BTW) podejmuję wyzwanie szczotkowania ciała na sucho. Skąd taka decyzja, jak się za to zabieram i rzeczy, o których muszę pamiętać w dalszej części tego postu. A może masz ochotę zacząć ze mną? Podziel się doświadczeniem, obawami, a także swoimi radami w komentarzu!



Idealny sposób na...

piątek, 20 czerwca 2014

Czy ktoś ma taki sam problem jak ja? No bo chyba mam dwie lewe ręce... Marzę o idealnej kresce na powiece. Ale za każdym, naprawdę za każdym razem wychodzi mi nierówna końcówka na jednym i na drugim oku. 
Postanowiłam więc pogrzebać w internecie, bo tam jest dosłownie wszystko:) Znalazłam kilka sposobów na ułatwienie sobie pracy przy malowaniu czarnej i powalającej kreski. Niektóre dziwne, ale cóż, może warto spróbować?



SPA essentials, czyli o tym, co warto ze sobą zabrać do SPA

poniedziałek, 10 marca 2014

Witajcie! U mnie już wiosna pełną parą! Wiosna kojarzy mi się z tym, co lubię najbardziej: z radością, miłym czasem spędzanym ze znajomymi, relaksem i aktywnym wypoczynkiem. Z okazji Dnia Kobiet w minioną sobotę szefostwo zaprosiło nas na jeden dzień do SPA. Wstyd się przyznać, ale pierwszy raz jechałam do SPA i nie bardzo wiedziałam, co ze sobą wziąć, ani czego się spodziewać. Pomyślałam więc, że pewnie po świecie błąka się więcej takich osób jak ja i na pewno taki mini poradnik by się im przydał. Cóż, mi parę dni temu też:)

Zapraszam!

weheartit.com


Jak wydłużyć płytkę paznokcia - po obgryzaniu paznokci

Jak wydłużyć płytkę paznokcia - po obgryzaniu paznokci

czwartek, 7 lutego 2013

Hej hej;) Dziękuje wszystkim za słowa otuchy pod poprzednim wpisem. Czekam na wyniki egzaminów, ale spodziewam się, że będą raczej zadowalające.

Dzisiejszy wpis to kontynuacja wpisu o obgryzaniu paznokci. Niestety po obgryzaniu paznokci, tzn. kiedy już uda nam się przestać i wyhodować w miarę długie paznokcie okazuje się, że oprócz tego, że są słabe, są też nieestetyczne.  Pisząc nieestetyczne mam na myśli to, że płytka paznokcia wcześnie oddziela się od palca, czyli wolny brzeg jest szeroki.




Bardziej obrazowo, chodzi mi mniej więcej o coś takiego:



Okej, żeby uniknąć nieporozumień: mi się to nie podoba, ale jeśli Wam tak - to okej:) Dla mnie wygląda to po prostu nieestetycznie. 

Przejdźmy do rzeczy. Metodą prób i błędów wypracowałam pewien sposób, jednak działa on tylko wtedy, kiedy nie obgryzamy/przygryzamy/nadgryzamy paznokci. Należy skrócić paznokcie tak, by wolny brzeg był szerokości 1mm. Nie zawsze będzie przyjemne. Możecie odczuwać dyskomfort, dlatego, że Wasze paznokcie są za krótkie. Tu zaczynają się schody - przez kilka dni musicie bardzo uważać - myć głowę tj. wewnętrzną stroną palców, nie czyścić paznokci szczoteczką ani pilniczkiem. Trzeba bardzo, bardzo uważać, żeby nic się nie wsunęło między paznokieć a palec, czyli odpada stukanie paznokciami, odklejanie naklejek, skrobanie czegokolwiek. Kiedy Wasze paznokcie "odrosną", należy je ponownie skrócić tak, by wolny brzeg wynosił ok. 1 mm - ciągłe skracanie odpychało mnie od "podgryzania":). Do akcji powinna też wkroczyć jakaś odżywka, bo paznokcie bo takim hardcorze, jakim jest obgryzanie, potrzebują mega odżywienia. 

Jeśli będziecie stosowały się do powyższych rad, Wasze paznokcie z każdym tygodniem będą wyglądać coraz lepiej, a płytka będzie dłuższa. 


Mam nadzieję, że ten wpis pomoże tym z Was, które zmagają się ze zbyt szerokim wolnym brzegiem paznokcia. Wydaje mi się, że ten sposób w pewnym stopniu pomoże też osobom, które mają krótką płytkę paznokcia z natury. 


A jak Wasze paznokcie? jesteście szczęściarami, czy tak jak ja - pechowcami i macie krótką płytkę paznokcia?


Pozdrawiam Was,
Znowu, tak, znowu Chora Monika
Jak przestać? obgryzanie paznokci cz.1

Jak przestać? obgryzanie paznokci cz.1

sobota, 12 stycznia 2013

Hej hej:)
Jak pewnie wiecie jestem zadeklarowaną maniaczką lakierową, ale nie od zawsze nią byłam. Paznokcie były jednym z moich największych kompleksów, bo od dzieciństwa je obgryzałam. Nie pamiętam kiedy to się zaczęło, ale trwało dosyć długo, bo aż do czasów liceum. Pamiętam jak zazdrościłam koleżankom pięknie pomalowanych paznokci. Wiele razy słyszałam słowa typu to obleśne, to obrzydliwe kierowane pod moim adresem. Postanowiłam przestać - nie było łatwo, ale udało się:) Mi udało się zerwać z tym obrzydliwym nałogiem. Jako,  że nowy rok to czas postanowień postanowiłam podzielić się z Wami moimi sposobami. A nóż któraś z Waś postanowiła wziąć się za swoje paznokcie? Zapraszam do lektury.



Dlaczego obgryzamy paznokcie?
Powody są różne. Obgryzamy z nudów, bo jesteśmy głodni, ze stresu, bo lubimy rzuć. Tak naprawdę ile osób, tyle może być powodów.

Jakie są skutki obgryzania paznokci?
Najoczywistrzym skutkiem jest oczywiście brzydki wygląd. Chociaż wszyscy wiemy, jak takie paznokcie wyglądają wrzucam kilka zdjęć dla tych, które szukają motywacji:)



Oprócz brzydkiego wyglądu często występuje ból opuszków palców. O dziwo oprócz fizycznych aspektów, pojawia się aspekt psychiczny. Osoby, które obgryzają paznokcie doskonale wiedzą, że nie jest to coś akceptowanego przez społeczeństwo. Zdają sobie też sprawę z wyglądu swoich dłoni, co prowadzi do zaniżenia samooceny i złego samopoczucia. Paznokcie to swoista ochrona, dlatego poprzez obgryzanie paznokci jesteśmy narażeni na infekcje - grzybicę i inne choroby paznokci. Jak pewnie wiecie, pod paznokciami i przy nich znajduje się wiele zarazków, a obgryzając je przenosimy te zarazki do jamy ustnej, także możemy nabawić się chorób dziąseł, a także zębów. 

Jak przestać? 

Ile ludzi, tyle sposobów. Każdemu pasuje co innego, dlatego przedstawiam Wam wszystkie sposoby, które kiedykolwiek przyszły mi do głowy:)

Po pierwsze znaleźć motywację. Mnie motywowało oglądanie zdjęć obgryzionych paznokci, wyszukiwałam takie najgorsze, najbrzydsze... to chyba zadziała na każdego. 

Zaopatrzyć się w przekąski. Zamiast podgryzać paznokcie, lepiej coś przegryźć. Żeby nam nie przybywało kilogramów polecam te zdrowsze od czipsów:) Słonecznik, pestki dyni, orzechy. Tu możecie zaszaleć:)



Zaopatrzyć się w odżywki do paznokci i wsmarowywać je w paznokcie kilka razy dziennie. Ja lubiłam swego czasu odżywkę z Avonu, która wchłaniała się w płytkę paznokcia. Polecam też kapsułki z witaminą A i E.  Nie polecam na tym etapie odżywki Eveline 8w1 - jest zbyt agresywna, paznokcie są zbyt osłabione, by chronić skórę pod nimi przed działaniem tej odżywki.


Pazurek gorzki żel - o tym słyszał chyba każdy - polecam szczególnie młodszym dziewczynom. Niestety na mnie to nie działało- nalazłam sposób jak tej gorzkości w ustach się pozbyć...


Pokusić się o tipsy. Znajoma przestała obgryzać właśnie dzięki tipsom. Bądźmy szczere - która z nas chciałaby obgryźć śliczne tipsy, w dodatku takie, za które zapłaciła majątek?

Nagrody i kary. Stwórz swój system kar i nagród. Np. za każdy tydzień bez obgryzania spraw sobie mały prezent, a za każdy obgryziony paznokieć wrzuć do specjalnej puszki 1zł. Mi to pomogło, najpierw moja skarbonka mocno przybrała na wadze, ale potem już poszło z górki. Ale pamiętaj o konsekwencji!

Przypominacz/kontroler. Może to głupio zabrzmi, ale jest to skuteczne. Może to być przyjaciółka, koleżanka, mama, brat. To osoba, która będzie nas kontrolowała. Właściwie to nasze paznokcie. Ja zawsze czułam się głupio, gdy musiałam pokazać swoje paznokcie koleżance, która wiedziała o moim postanowieniu. To chyba pomogło mi najbardziej - starałam się nie obgryzać paznokci, żeby później nie czuć zażenowania przy spotkaniu z koleżanką, która z uporem maniaka pytała jak tam twoje paznokcie? :)

W temacie samego obgryzania to już wszystko, kolejny paznokciowy post będzie o tym jak wzmocnić nasze paznokcie, jak nadać im ładny kształt i sprawić, by nieco później odchodziły od palca.

A jak Wasze paznokcie? Obgryzacie, obgryzałyście? Udało się Wam przestać, a może jesteście w trakcie? Jeśli tak, koniecznie dajcie znać w komentarzu:)

Pozdrawiam Was,
Znowu Chora Monika


© Racja pielęgnacja • Theme by Maira G.