SLIDER

Chanel
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chanel. Pokaż wszystkie posty

Kosmetyki na ostatnią chwilę

wtorek, 4 marca 2014

Ten post postanowiłam napisać ze względu na sytuację, która zdarzyła mi się jakiś czas temu, a dokładniej – w Walentynki…
Jak na prawie pracoholika przystało, wyszłam z pracy w ten dzień godzinę później niż zakładałamJ Z moim ukochanym byłam umówiona do teatru dopiero na 19:00, więc co tam, zostałam chwilę, żeby dokończyć rzeczy związane z projektem w pracy. Przyjechałam do mieszkania, wykąpałam się, a wychodząc z wanny spojrzałam na zegarek. Do wyjścia zostało mi ok. 20 minut. I wtedy… Panika! Ubrałam się, jedną ręką suszyłam włosy, a drugą nakładałam krem, balsam, wszystko, co mogłam. Nie miałam czasu do zastanowienia się nad makijażem. Po prostu brałam kosmetyki, które wiedziałam, że mnie nie zawiodą w tej chwili. Były to produkty, które są dla mnie zawsze awaryjnym rozwiązaniem, gdy mam te kilka minut na zrobienie całego makijażu.

Dlatego chciałam Wam dzisiaj opisać kosmetyki, których używam na ostatnią chwilę, gdy nie zastanawiam się zbytnio, co wyczarować na mojej twarzy. No to zaczynam:



Moja urlopowa kosmetyczka

sobota, 5 października 2013

Tak wiem, sezon urlopowy już na nami, ale za mną dopiero tydzień temu:) W tym roku dość późno poszłam na urlop, który minął mi niepostrzeżenie. I żałuję tylko, że spędziłam tak mało czasu z siostrą, chociaż byłam w Goleniowie cały tydzień. Mieszkanie w Warszawie ma niestety tą jedną wadę - daleko od siostry. Ale przechodzę do sedna. 
Beautyicon organizowała na swojej stronie internetowej konkurs, w którym do wygrania był zestaw kosmetyków z The Body Shop, a zadanie opierało się na opisaniu swojej wakacyjnej kosmetyczki. Akurat składało się to z moim wyjazdem do domu, więc wzięłam udział:) I wygrałam:) A więc zapraszam na porcję zdjęć i dość przydługawy opis. Napiszcie też, czy macie jakieś sprawdzone patenty na podróż? 
Zawsze staram się przed wyjazdem przez jakiś czas szukać miniatur moich ulubionych kosmetyków. Żeby zaoszczędzić na biletach mamy w tym roku z narzeczonym do podziału bagaż 15 kg. Więc musiałam bardzo zredukować moją kosmetyczkę:)


   Wielofunkcyjna paletka z Sephory, którą dostałam od firmy na urodziny. 4 cienie do powiek, róż i 2 błyszczyki (idealne kolory na dzień i na wieczór). Jest naprawdę malutka, ale idealna na wyjazd:)


  L'biotica serum do rzęs - bardzo tani kosmetyk, ale świetnie reagują na niego moje rzęsy:)
• miniatura żelu pod oczy Clinique typu roll-on. Idealna na poranne opuchnięcia po niesamowitym wieczorze:)

• Vichy Dermablend - puder transparentny, który utrzymuje mój makijaż na miejscu przez cały dzień.
• Miniatura tuszu do rzęs Clinique - idealna do wakacyjnej kosmetyczki, naturalny efekt, świetne rozdzielenie.
• Kredka Jelly Pong Pong - lubię ją, ponieważ jest wielofunkcyjna - bardzo miękka i trwała, utrzymuje się na linii wodnej cały dzień, dodatkowo idealna jako cień do powiek lub baza pod inne cienie.
• korektor pod oczy Chanel - nigdy nie spotkałam lepszego kosmetyku! Może to nie miniatura, ale nie wyobrażam sobie bez niego mojej kosmetyczki. Pięknie rozświetla, kryje i utrzymuje się na skórze przez cały dzień.


• Vichy Toal mat krem na dzień - odkrycie ostatnich dni. Pięknie matuje i nie przeciąża skóry. Pochłania nawet pot - idealny na wakacyjne wyjazdy i na co dzień. Już nie wyleci z mojej codziennej rutyny, a co za tym idzie i z wakacyjnej kosmetyczki:)

• Miniatura serum nawilżającego z Guerlain, idealne rozwiązanie po kilkugodzinnej podróży samolotem.
•  podkład Anti-blemish solution Clinique - moja skóra go uwielbia, więc jest i narazie nie ma zastępstwa, bo po co?:)
• Sephora dwufazowy płyn do demakijażu. Świetnie usuwa nawet wodoodporny makijaż i do tego pielęgnuje powieki.
•  Miniatura balsamu do ciała Bath and Body Works Rome Honeysuckle Amore - piękny zapach, nawilżenie i mała pojemność.


• Bath and Body Works żel antybakteryjny w opakowaniu misia pandy. Jest ze mną w ciągu dnia i biorę go na wyjazd, nie mogę mu się oprzeć:)

• 2 balsamy do ust - tego nigdy za wiele. The Body Shop o zapachu truskawki - niesamowicie pielęgnuje i pięknie pachnie, daje też bardzo subtelny kolor:) Masło do ust malinowe firmy Nivea - stosuję je nie tylko do ust, ale także na wysuszone skórki i wierzch dłoni. Zawsze pomoże mi w przeżyciu na bezludnej wyspie, gdy noga wpadnie mi w szczelinę - no muszę o tym pomyśleć:)
•  mgieła zapachowa Bath and Body Works - mała i zastąpi mi perfumy na te kilka dni.
• Pat and Rub olejek rozświetlający do ciała - podkreśli przy znajomych moją opaleniznę lub ewentualnie to, co z niej zostanie:)
nails inc. - miniaturka, piękny kolor idealny na urlop, do tego długo się trzyma, dostałam go w Glossybox'ie, moim zdaniem niezastąpiony na wyjazd:)


• Coś z dużego do małego - płyn micelarny z Biodermy - nie chcę innego zastępnika, więc przeleję go do butelki 100 ml. Moja cera jest po nim świeża i oczyszczona. Tak samo jak po żelu z Avene do cery tłustej i trądzikowej - znalazłam go po wielu poszukiwaniach żelu idealnego. Jest tak wydajny, ze 100 ml wystarczy mi chyba na kolejne 2 miesiące.


• szampon i odżywka Aussie seria nawilżająca. Miniatury były w Glossybox'ie i dzięki im za to:) Pokochałam od pierwszego użycia - mój następny zakup szamponu i odżywki w pełnej wersji to na pewno te produkty.

• Clarins olejek do twarzy - idealna kuracja na noc, kosmetyk ten unormował wydzielanie sebum i zrewolucjonizował moje podejście do olejków. Nie rozstaję się z nim.
• I ostatni - krem BB z Biodermy do cery zaczerwienionej z tendencją do rumienia. Moja cera po leczeniu trądziku i parzeniu kwasami w celu usunięcia blizn stała się bardzo wrażliwa i ma silną tendencję do rumienienia się. Kosmetyk ten świetnie zastępuje mi bazę pod makijaż i dodatkowo pielęgnuje moją cerę. 


No i na tym koniec:) Napiszcie, co myślicie i czy macie jakieś kosmetyki, bez których nie wyobrażacie sobie wyjazdu choćby na kilka dni:)
Pozdrawiam

© Racja pielęgnacja • Theme by Maira G.