SLIDER

MUA
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MUA. Pokaż wszystkie posty

MUA eXtreme Metallics: Go Getter & Celebrity

sobota, 21 września 2013

Witam Was w tę jakże piękną sobotę, w którą choroba rozłożyła mnie na dobre. Dziś chcę Wam pokazać fantastyczne cienie, które kupiłam za grosze w Pepco. 
Markę MUA, czyli Make Up Academy poznałam dzięki FleurDeForce, która już daaawno temu zachwalała ich paletkę, której pragnę do tej pory. Dlatego też, kiedy zobaczyłam czterokolorowe paletki w Pepco za 9,90 nie wahałam się ani chwili. 

Udało mi się upolować dwie paletki, Go Getter i Celebrity

Go Getter




Jak wskazuje nazwa serii, są to cienie metaliczne. Osobiście uważam jednak, że ten metaliczny efekt nie jest przerysowany, ani przeładowany brokatem jak to się często zdarza. Go Getter to delikatny beż, srebro, brąz i mieniąca się na różowo czerń. Kolory te sprawdzą się zarówno na codzień, jak i na większe okazje. Najbardziej przypadła mi do gustu mieszanka brązu i beżu, z minimalną odrobiną czerni. Kiedy zdarza mi się pomalować do pracy, to zazwyczaj na moich powiekach ląduje ta mieszanka. 


Celebrity

 



Drugą i ostatnią paletką jaką kupiłam jest wariant Celebrity. W jej skład wchodzą: biel, delikatny jasny fiolet, kolejny jest kolor trudny do określenia, ja chyba określiłabym go jako rosegold i intensywny fiolet. Z tej paletki najbardziej lubię biel i właśnie rosegold. 


Cienie lekko się osypują i moim zdaniem potrzebują bazy. Przez konsystencję - też trudną do określenia, bo nie są tak sypkie jak brokat, ale mimo wszystko nie trzymają się pędzla... migrują po całej twarzy, jeśli nie nałożymy ich na bazę, cała twarz będzie w błyszczących drobinkach.

Pomimo tego bardzo lubię obie paletki i mam chrapkę na więcej. Lubię także ich opakowanie - małe, ale wygodne i poręczne, bardzo proste i solidne.

Ode mnie cienie dostają 5/5!

Znacie MUA? Lubicie ich cienie? A może używacie innych produktów tej marki? Koniecznie dajcie znać!

Monika

Comeback - haul Bath & Body Works, MUA, w7, Rimmel

środa, 3 lipca 2013



Witajcie! Witam Was po prawie miesięcznej przerwie. Jak pewnie domyślacie się (no, przynajmniej te z Was, które śledzą rp na facebooku), że zmieniłam pracę. Co prawda do nowej idę dopiero za półtora tygodnia, ale sam stres związany z podwójnym zakończeniem roku, sesją i samym odejściem był dla mnie przytłaczający. Ale powoli dochodzę do siebie, co zobaczycie przeglądając zdjęcia z tego wpisu - tak ogromnego haulu jeszcze tu chyba nie było.

Na pierwszy ogień - Bath & Body Works. Uwielbiam ten sklep, a cóż ja poradzę, że trafiła się promocja... MEGA promocja. I takim oto sposobem stałam się posiadaczką poniższych rzeczy. Nie, nie mam obsesji zakupowej - większość rzeczy to upominki:)




Żele antybakteryjne - te z BBW przepięknie, długo i intensywnie pachną, a w dodatku są wydajne. 

Uwielbiam mgiełki BBW. Mam dwie duże, teraz zaopatrzyłam się w mniejsze, dla siebie i na prezent.

 Twiglight woods<3 szkoda, że nie upolowałam żelu ani balsamu, ale w Złotych Tarasach cały sklep prawie świecił pustką.

A tu duża mgiełka, która wystarcza naprawdę na długo:)



Dziś wybrałam się do lokalnego Pepco celem nabycia instrumentów muzycznych do nowej pracy i wyszło jak zawsze: instrumentow nie było, ale za to było kilka innych "pyszności".


Paletek MUA pragnęłam od momentu, kiedy zobaczyłam je w jednym z filmików Fleur (FleurDeForce). W moim Pepco było tylko kilka sztuk i wszystkie popękane. A tutaj - do wyboru, do koloru. 


Lubię lakiery Rimmel, szczególnie jeśli są na wyprzedaży za jakieś 7zł:)

No i ostatnia zdobycz z Pepco - dwa pędzle do oczu - szczególnie cieszę się z tego mniejszego. Nie znam się na tym, ale wydaje mi się idealny do malowania w załamaniu powiek.

To by było na tyle, jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne. Oczywiście kupiłam jeszcze kilka sukienek i całą masę rzeczy do pracy. Czy chciałybyście zobaczyć także niekosmetyczne zakupy?


Pozdrawiam Was:)
Monika
© Racja pielęgnacja • Theme by Maira G.