SLIDER

zakupy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

Kwietniowe nowości Rossmann, na które mam smaka

środa, 29 marca 2017


Odkąd mam Rossmann'a 3 minuty od domu, to już prawie nie odwiedzam innych drogerii, a rozkład tej znam już na pamięć. Dlatego z niecierpliwością czekam na nowości, które firma wprowadza na swoje półki (może kiedyś zacznę się leczyć):) A może Tobie też coś wpadnie w oko?



Cała seria kosmetyków Fit Me robi furrorę na zagranicznych kanałach Youtube. Jednak nigdy nie natknęłam się na nią  drogeriach podczas pobytu w innych krajach, żeby go wypróbować. Ale w kwietniu będę polowała na niego w drogerii!

Produkt chcę kupić z czystej ciekawości - zobaczyć aplikator, skład, rozprowadzanie i kolor. Ciekawa jestem trwałości tego produktu na brwiach. Szczególnie w trakcie lata. 

Bardzo lubię produkty Wibo, które pojawiają się na rynku ostatnimi czasy. Mają bardzo dobrą pigmentację, bardzo dobrze się z nimi pracuje. A bronzerów w kosmetyczce nigdy za wiele. 

Mam jedną z palet rozświetlaczy, która świetnie mi się sprawdza. A jestem bardzo ciekawa kolorów, które znajdą się w tej palecie:) 

Normalnie nie kupuję tego rodzaju produktów, ale postanowiłam pobawić się tym razem z kolorami - w palecie jest kilka odcieni - użyje jej do konturowania, zatuszowania zaczerwienień i rozświetlania. Rozglądałabym się zapewne za inną firmą, gdybym nie zobaczyła tej nowości - Infaillible to gama produktów, które sprawdziły mi się w każdej sytuacji, więc zaufam też tej palecie.

Kolejny produkt Wibo - produkt ma bardzo dobry skład, niską cenę (16,99) i jestem ciekawa jak się sprawdzi w przypadku mojej tłustej cery, chociaż teraz podczas kuracji retinoidami nie jest tak źle z przetłuszczaniem, to niedługo kończę kurację i zobaczymy, jak do będzie wtedy wyglądało:)

Jestem ogromną miłośniczką maskar. Mam swoje ulubione, ale zawsze korci mnie, żeby znaleźć jeszcze lepszą. Lubię maskary dwustronne, ponieważ dają różne efekty w zależności od potrzeb. A maskary L'Oreal rzadko kiedy mnie zawodzą, więc z chęcią wypróbuję i tą:)

A Tobie co wpadło w oko?
Pozdrawiam
Magda

Zakupy na Targach Beauty Forum - moje nowości w kosmetyczce

niedziela, 12 marca 2017

Szalony weekend nastał. W Warszawie odbyły się Targi Beauty. Staram się być na nich co chwilę, chociaż nie jest to moje ulubione wydarzenie. Jest to jednak świetna okazja do nabycia ulubionych kosmetyków i zobaczenia oferty na żywo sklepów internetowych. Po kilku edycjach nie szaleję z radości jak wcześniej, ponieważ z czasem stałam się bardziej świadoma tego, co chcę kupić i wiem, które stoiska chcę odwiedzić. A co kupiłam w tym roku? No trochę poszalałam:) 



Niektóre zakupy zrobiłam pod wpływem emocji, a na niektóre byłam zdecydowana od samego początku. Nie kupiłam jedynie Ziemi Egipskiej firmy Bikor, ponieważ liczba bronzerów w mojej kosmetyczce mnie samą przeraża, ale to będzie zakup na przyszłe targi:) 

1. Mój nowy must have - SEMI HARDI CLEAR

Produkt, który w moim przypadku świetnie przedłuża trwałość lakieru hybrydowego. Moje umiejętności są marne, jednak ta baza powoduje, że manicure utrzymuje się ponad 2 tygodnie bez żadnych odprysków. Cena ze zniżką na targach: 26 zł.


2. Naklejki wodne na paznokcie milvart.com

Zobaczyłam śliczne naklejki na paznokcie, którym nie mogłam się oprzeć. Zobaczymy, jak się sprawdzą, tym bardziej, że każdy z zestawów kosztował mnie tylko 3 zł:)


3. Galaretka do mycia ciała NACOMI 

Jedna z nowości, która pokazywana była specjalnie na Targach. Nie ma jej nawet w sklepie stacjonarnym. Galaretka pięknie pachnie! Moja wersja pachnie jak gofry:) Jest jej dość mało i zobaczymy, jak będzie się ją użytkowało:) 


4. Odwiedziny w sklepie Glam-shop.pl

Kanał Hani obserwuję od kilku lat. Stworzyła niesamowite produkty w bardzo niskiej cenie, które często przebijają swoją jakością zagraniczne kosmetyki. Cienie mają bardzo mocną pigmentację, świetnie się je nakłada. Nie kupowałam jednak nigdy na stronie internetowej, bo kolory, które widzę na ekranie mogą się różnić od tych, które dostaję w paczce. Na Targach miałam jednak okazję pomacać cieni i zwariowałam, gdy stanęłam przed całą ich gamą. Chciałam wszystkie! Ale ostatecznie zdecydowałam się na paletkę magnetyczną, 2 cienie i pędzelek kuleczkę do rozcierania kresek na dolnej i górnej powiece. 


5. Cienie NABLA

Cienie te widziałam u kogoś na kanale youtube. Bardzo chciałam je wypróbować. W tych 2 zakochałam się na zabój, miłość od pierwszego pomacania. Niesamowita konsystencja, piękne kolory, a zdjęcia niestety nie do końca oddają kolory. Trochę się też chyba sfrajerowałam. Okazało się, że nie było cieni w tzw. wersji refill. Wzięłam więc cienie pojedyncze w osobnym opakowaniu. I za 2 zapłaciłam 94 zł. To już trochę za dużo, ale była taka kolejka, że głupio było mi już się dopytywać o dokładną cenę. A cena pierwotna była za wersję refill 35 zł. 



6. Macademian Girl for Paese

Odkąd pracuję w laboratorium kosmetyki kolorowej na tego typu produkty patrzę pod innym kątem: konsystencji, pigmentów, jakości wykonania. Ten produkt spróbowałam na ręce i stwierdziłam, że na pierwszy rzut oka to jeden z lepszych produktów, które chyba ostatnio miałam okazję próbować. Jest jak moje ulubione lakiery do ust. Ma błysk błyszczyka, natomiast krycie pomadki. I do tego opakowanie jest takie "macademian";) Cena targowa 40,50 zł. Ta kolekcja została wprowadzona jako nowość dopiero na Targach Beauty Forum. Nie ma jej także jeszcze w sklepie internetowym.



7. Maski w płachtach Holika Holika

Na stoisku sklepu kosmetykomania.pl zaopatrzyłam się w moje ukochane maski do twarzy marki Holika Holika. Łatwe, szybkie i przyjemne - nakładam bez zbędnego brudzenia, leżę w domowym zaciszu, ściągam maskę i wklepuję nadmiar. A efekt jest natychmiastowy. Uwielbiam tego rodzaju produkty, a te już czekają na przetestowanie - czas na domowe spa z Holika Holika;) 



A na koniec marka, którą uwielbiam! Product jest ten sam, więc ja te 2 firmy traktuję jako jedność. Tonik-mgiełka - wygodne urządzonko:) Nie muszę stosować wacików, psikam kiedy mi tylko wygodnie, ma niesamowity skład i jest bardzo tania (na targach 15 zł), więc czego chcieć więcej. Do tego nadaje się idealnie do łagodzenia podrażnień, czyli jest uzupełnieniem mojej kuracji retinoidami. Przetestujemy - zobaczymy. I musiałam kupić moją ukochaną pomadkę z peelingiem. Muszę napisać jej recenzję, bo jest po prostu boska! Jeszcze nie skończyłam poprzedniej, ale ta musi być ze mną i już!


Trochę tego wyszło! Koniecznie daj mi znać w komentarzu, czy udało Ci się coś fajnego upolować na Targach:)
Buziaki!
Magda






Kuszące promocje w SuperPharm! Na co się skuszę?

sobota, 11 kwietnia 2015


Dostałam ostatnio przesyłkę promocyjną z gazetką od SuperPharm, która po raz pierwszy mnie bardzo zaskoczyła, bo tylu promocji i rzeczy, na które mam ochotę, nie widziałam już dawno! Dla posiadaczy karty Life Style zniżki sięgają nawet 50%! Pokażę Wam tylko wybrane oferty, ale całość gazetki będziecie mogli obejrzeć na końcu postu:)

Do Biedronki marsz!

środa, 28 stycznia 2015

Cześć,
Biedronka dość często zaskakuje swoimi kosmetycznymi propozycjami - niestety mi trudno na cokolwiek się załapać. A tym razem mamy szanse zrobić porządek, bo są bardzo fajne, funkcjonalne i tanie pojemniki do przechowywania kosmetyków.

Obowiązuje od jutra 29 stycznia!


Większą wersję zdjęć i tekstów znajdziecie po kliknięciu na obrazek. 
Pełna wersja gazetki o SPA: tutaj.

Haul Sephora

czwartek, 5 lipca 2012



Moje Kochane, wczoraj obroniłam dyplom:):):) Tak więc wracam do Was ze zdwojoną energią. Miały być generalne porządki całego domu, a tymczasem po powrocie z pracy prócz zakupów obiadowych nie zrobiłam jeszcze nic.

Już kilka miesięcy temu obiecałam sobie, że po obronie udam się do Sephory i sprezentuję samej sobie lakier O.P.I. - ot, taki mój wymysł. Cóż, kupno jednego lakieru do paznokcie w cenie 59zł to dla mnie niecodzienna sytuacja:P Z pomocą przybyła mi Magda, która po absolutorium sprezentowała mi kartę upominkową do Sephory właśnie. Tak więc po wczorajszej obronie wyruszyłam w kierunku Sephory. Wybrałam sobie lakier, a przy kasie okazało się, że jest na nie promocja. I tak oto dzięki promocjom stałam się bogatsza o dodatkowy lakier (no, niestety nie O.P.I.:)), dwie perfumetki oraz trzy próbki perfum Dior.





Zabieram się za malowanie paznokci, pranie, obiad i inne mniej przyjemne rzeczy:)
Pozdraaaawiam Was:)

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Witam w Nowym roku:) Czas świąt i wyjazdów do Goleniowa ( w tym do mojej siostry, która mnie tutaj ściągnęła) to czas tanich kosmetyków i promocji w drogerii Natura i aptece, w której są wieeeeeelkie przeceny i okazje:) Ostatnio zaopatrzyłam się w takiego rodzaju kosmetyki, których recenzje będę umieszczała kolejno:) Jeśli jesteście ciekawe jakieś produktu to piszcie, a opiszę go w pierwszej kolejności. Moja siostra zaraziła mnie do odkrywania tanich kosmetyków, ale pozwoliłam sobie też na odrobinę skromnego luksusu:)

1. Linia Bettina Barty - z tą serią wiąże się dłuuuga historia, ale dla nich jestem gotowa porzucić wszystkie znane mi masła do ciała i żele pod prysznic:)

 2. Kompletna nowość dla mnie - seria Iwostin. Wiele czytałam o niej na innych blogach, więc chciałam się przekonać jak to jest na własnej skórze. A w aptece w cenie kremu dostałam płyn micelarny gratis:)
 3. Podkład kupiony także w aptece - Dr Ireny Eris. Dość kryjący i matujący. Mam złe doświadczenie z marką Eris, ale zobaczymy. Dam podkładowi szansę.
 4. lakiery H&M. Kolor różowy przygarnęła moja siostra:) Skusiła mnie cena - 4 lakiery za 14,99:) I te kolory, każdego z osobna bym nie kupiła:)
 5. Kupiony z ciekawości preparat, który pomaga szybciej schnąć lakierowi. Ciekawy...
 6. Po rozczarowaniu z paletą korektorów Sephory skusiłam się na KOBO za 19.90. Zestawię te dwa korektory, żeby pokazać, że ten droższy wcale nie oznacza "lepszy".
 7. Całkiem coś nowego - moja alternatywa dla kremu na noc - maść;)  jestem pozytywnie zaskoczona i to za całe 11,90:) Ale o tym później:)
 8. Moja odrobina luksusu - uniwersalny olejek do ciała, twarzy i włosów NUXE. A co najlepsze udało mi się go złowić na 60 zł w aptece w zestawie ze świeczką SPA, miniaturą olejku z drobinkami złota i kremem nawilżającym do twarzy przez 24 godziny. Pachnie bosko
Recenzje produktów już wkrótce. To od czego mam zacząć?
Pozdrawiam
Magda:)

Come back:) i wrześniowe zużycia!

wtorek, 11 października 2011

Witajcie moje Kochane, po tej długiej przerwie. Zaniedbałam trochę swojego i Wasze blogi, ale moja praca pochłania cały mój czas. A do tego niedługo wracam na uczelnię:(

Na dziś mam dla Was moje wrześniowe zużycia i dzisiejsze zakupy.

Na pierwszy plan zużycia:

szampon Cien (z Lidla) - fajne opakowanie, bo widać ilość produktu. Całkiem przyzwoity, ale w zestawie z odżywką.
szampon Palmolive - dobra cena, zapach średni, ale moje problematyczne włosy nie potrzebowały odżywki.

zmywacz Nailty - nie, nie zużyłam 3 butelek w ciągu  miesiąca na paznokcie:) służył mi także do innych celów:)


sole Bebeauty spa - pomarańcza i miód, przyjemne zapachy:)



płatki Iseree (Lidl) - płatki jak płatki, ale bardzo przyjemne w dotyku:), najlepsze, zaraz po tych Rossmanowskich

dezodorant Concertino - przyjemny i długotrwały zapach
dezodorant Isana - zapach przyjemny, ale tylko na początku, uwydatnia zapach potu:/

clearskin maseczka - mój typ!
Żel do mycia twarzy under 20 - "żeńska" wersja wcześniej przeze mnie recenzowanego męskiego

żel pod prysznic Original Source, lemon - zapach na plus, nic więcej
Joanna peeling myjący, truskawka - jak wyżej, tylko zapach

odżywka Hegron - była to moja pierwsza odżywka, po pierwszej samodzielnej wizycie u fryzjera, w wieku lat 10 - była ekstra, ale teraz... szkoda kasy!
Aquafres - płyn do płukania ust - zacny, mam drugi:)
Isana, pianka do golenia - szału nie ma, powiem szczerze, nie rozumiem zachwytów nad nią



a teraz moje dzisiejsze zakupy:)




Dla wszystkich zwolenników Biodermy - w aptekach zdrowie jest promocja 50% na produkty biodermy:)
© Racja pielęgnacja • Theme by Maira G.